90 lat na karku i radość z życia? Da się! – „Dziarski Dziadek. Mój sposób na długowieczność” – Recenzja

20161208_222135


Czy na samą myśl o starości cierpnie Wam skóra? Boicie się stagnacji, problemów zdrowotnych, bóli w krzyżu i ciągłego bycia zależnym od innych? A może już czasami mówicie „Oj ale jestem stara, bolą mnie nogi/boli kręgosłup” itp., mimo młodego wieku? Przyznam się, że i mi czasem takie myśli chodzą po głowie, choć jeszcze nie mam 30.. Już nie mówiąc o moim mężu, który dość często marudzi, że jest już stary i najlepsze lata za nim, a jest rok ode mnie młodszy 😉 Więc co ma powiedzieć osoba która ma.. lat 94!?? Ano, może powiedzieć żebyśmy przestali smęcić, wzięli się za siebie i witali każdy dzień z uśmiechem! Żebyśmy biegali zamiast stać i chodzili boso po śniegu – ba! – nawet zanurzyli się w beczce pełnej lodowatej wody! Przynajmniej tak powiedziałby pewien miły pan, pan Antoni Huczyński z którym przez przypadek zetknęłam się za pomocą youtube i się Nim zachwyciłam! A dokładniej tym, że pokazał, że starości nie trzeba się bać i może czuć się wyśmienicie, być zdrowym i czerpać z życia garściami, zamiast z rezygnacją czekać, aż nas zabiorą z tego świata. W przeciągu jednego filmiku zostałam zmotywowana do pójścia na spacer do lasu mimo dość słabej pogody oraz do zabrania do się do codziennych ćwiczeń – no bo 20161208_222437w końcu skoro Pan w wieku 94 lat może robić po kilkaset poompek czy przysiadów dziennie, jeździć na rowerze i tak dalej.. to chyba tym bardziej mogę ja! Oraz każdy kto to czyta 😉
Pan Antoni po wrzuceniu filmików ze swoimi ćwiczeniami na youtube z dnia na dzień stał się bardzo popularny i to cieszy, bo to bardzo pozytywny przykład dla wszystkich ludzi, nie tylko starszych. Widząc zainteresowanie swoim trybem życia napisał książkę w której pokazuje jakie ćwiczenia robi, jaką ma dietę i co powoduje że w wieku 94 lat nie ma problemów ze zdrowiem fizycznym czy psychicznym. W książce podkreśla że najważniejsze jest podejście do życia, bo to co robimy z naszym życiem zależy tylko od nas, a nasze zdrowie nie jest od tego wyjątkiem.

Książka dzieli się na 5 bloków tematycznych – Ruch (kto by pomyślał, że ruchy gałek ocznych to takie dobre ćwiczenie?), Dieta (to może dziś na śniadanko chleb z dodatkiem oliwy z oliwek zamiast masła, duuużo warzyw 20161208_222515i śledź pokrojony w dzwonki?), Krioterapia (Chcesz się zahartować? Wskakuj do lodowatej wody), Umysł (Ćwicz pamięć, zacznij uczyć się czegoś nowego) i co mnie bardzo ucieszyło – Historia życia Pana Antoniego, skupiona
głównie na okresie II wojny światowej – gdy dziarski dziadek był jeszcze młodzieńcem i wstąpił do AK. Przy rozdziałach dotyczących diety, ruchu i umysłu mamy dodany komentarz specjalisty z odpowiedniej dziedziny, dzięki czemu czytelnik który chciałby zacząć coś zmieniać w swoim życiu, zrobi to „z głową”. Jak wiadomo nie każde ćwiczenie jest dla każdego, więc to co robi Pan Antoni jest tylko przykładem, a nie instrukcją co, jak i ile razy zrobić.

Jest to pozycja kierowana głównie do starszych osób, mająca na celu wyciągnięcie ich ze stanu stagnacji i pokazanie, że starość to wcale nie koniec świata i, że można wtedy jeszcze wiele zrobić, jeżeli tylko się zechce. Bardzo pozytywna, bardzo motywująca – jest to dobry prezent dla dziadka czy babci – kto wie, może po tej lekturze wyjdą na pierwszy od dawna spacer? Ja Pana Antoniego polecam i tym starszym i tym już nie młodym, ale jeszcze nie starym czytelnikom 🙂

Jak dla mnie 8/10

Ilość stron: 224

Ocena na lubimyczytać.pl : 7,46/10

Dobrze się czytało? Może polubisz też to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *