W legendach czasem jest ziarnko prawdy – „Klątwa dziewiątych urodzin” – Recenzja

Klątwa_dziewiątych_urodzin


Właśnie skończyłam czytać 3 część cyklu z Mają. Teraz z niecierpliwością czekam na część 4. Część trzecia okazała się lepsza od drugiej („Tuczarnia motyli„) i tak samo smakowita jak część pierwsza („Czarownica piętro niżej„). Czytając ją, zrozumiałam co mi przeszkadzało w części drugiej – oprócz milionów imion motylołaków, których nie dało się zapamiętać – brakowało mi kota i wiewiórki! Ta para dodaje „smaku” całej historii. Wartka akcja, porządna dawka humoru i ładnie wpleciony obraz miłości, przyjaźni i zaufania, wręcz każe czytelnikowi siąść i czytać, aż do ostatniej literki.

Klatwa_dziewiatych_urodzin_cyt1Maja kilka dni przed 9 urodzinami dowiaduje się że ciąży na niej klątwa. Jeżeli nie znajdzie praprapra…prababci Niny zanim skończy 9 lat, to zapomni o magii, o tym co się do tej pory wydarzyło u ciabci. Nie będzie już mogła rozmawiać z kotem i wiewiórką, a jej życie stanie się życiem zwyczajnej dziewczynki. Aby temu zapobiec, Maja, razem z ciabcią, Lili, kotem i wiewiórką, wyruszają na poszukiwanie 7 cegły w czwartym rzędzie od kolumny – cegły na której Nina zostawiła wiadomość. Niestety cegła została przeniesiona po wojnie ze Szczecina do Warszawy i nikt nie wie gdzie jej szukać. No, prawie nikt – okazuje się, że informacje na ten temat mogą mieć postacie z najstarszych miejskich legend. Czy Wars i Sawa, Syrenka i Złota Kaczka – nie do końca tacy jak ich opisują legendy – będą chcieli pomóc Mai? Dziewczynka będzie miała też inny kłopot – jak wytłumaczyć rodzicom, że ma teraz ważniejsze rzeczy niż huragan atakujący miasto od kilku dni czy lekcje – nawet takie przez internet? Oj, chyba przydadzą się czary…Klatwa_dziewiatych_urodzin_cyt2

Chyba będę się powtarzać przy każdej część tej serii – książki Marcina Szczygielskiego są cudowne – pochłaniają całkowicie. Czasami są troszkę straszne (ale tylko odrobinkę ;)), pełne akcji, magii i śmiechu. Wyobraźnia autora nie przestaje mnie zadziwiać – chociażby sepleniąca Warszawska Syrenka zajadająca kluski śląskie ze słoika – padłam ze śmiechu jak to przeczytałam 😉 Historia jest lekka, a do tego napisana tak, że po prostu chce się w to wszystko wierzyć. Czytanie tego cyklu to świetna zabawa dla młodego czytelnika, ale i dorośli będą mieli z tego sporo radości. Do tego wszystkiego w książce są pokazane wartości, jakie dziecko powinno wynieść z domu – chociażby niechęć do kłamania. Zaczynam się powoli zżywać z bohaterami, więc mam nadzieję, że doczekamy się jeszcze kilku części!

klatwa dziewiatych urodzin_rysStandardowo muszę pochwalić okładkę – twarda, porządna i przykuwająca oko, oraz rysunki po każdym rozdziale – jak zwykle jest to minikomiks z podsumowaniem rozdziału.

Jak dla mnie 8/10

Ilość stron: 320

Ocena na lubimyczytać.pl : 8,25/10

Dobrze się czytało? Może polubisz też to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *