„Elen z krainy fiordów” – Saga – Recenzja

Elen z krainy fiordow


Nawet nie wiem, z jakiego powodu sięgnęłam po pierwszą część („Ślubny wianek”).. Chyba z ciekawości, bo nigdy nie czytałam żadnej wielotomowej (pisząc „wielotomowa” mam na myśli serie po 20-40 tomów ;P) sagi i jakoś przyszła mi chęć spróbowania, a opis z tyłu książki sugerował, że będzie to powieść pełna tajemnic, akcji i miłości – czyli mój ulubiony mix w książkach. I na szczęście się nie zawiodłam! W tej chwili jestem przy 16 tomiku, a fabuła wciąga mnie coraz bardziej. Po przeczytaniu kilku tomów zaczęłam odnosić wrażenie, jakby autorka napisała jedną wielką powieść i tylko podzieliła ją na tomy. Z reguły tam, gdzie kończy się jeden tom, zaczyna się następny – nie odnosi się wrażenia przerwania, czy też przeskoku w historii, co jest bardzo cenne przy tak wielotomowej (ponoć 50 części!) publikacji. A o czym jest ta Norweska saga, o której z takim entuzjazmem piszę? Mianowicie..

„Nadal nie odezwała się ani słowem.

Uniósł kapelusz i pożegnał się.

Nie zdążył nawet zniknąć za zakrętem, gdy Elen osunęła się na ziemię zrozpaczona.”

Główną bohaterką jest młoda, śliczna dziewczyna o imieniu Elen, żyjąca w XIX-wiecznej Norwegii, w małym, skromnym domku w górach. Elen, choć żyje w biedzie czuje się szczęśliwa ze swoją rodziną – rodzicami oraz bratem i siostrą. Dodatkowo, jest zakochana i to z wzajemnością w przystojnym, młodym mężczyźnie o imieniu Sigmund. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy ojciec dziewczyny zaczyna ciężko chorować, a na światło dziennie wychodzi okropna prawda – całe ich gospodarstwo jest bardzo zadłużone. Kwota jest na tyle duża, że chyba nic nie jest w stanie uchronić rodziny dziewczyny przed jego stratą. Dziwnym zrządzeniem losu, do chorego ojca Elen przybywa Anker Meldal – lekarz z miasteczka i… zostaje oczarowany przez urodę dziewczyny. Proponuje rodzinie układ – Elen zostanie jego żoną, a on w zamian za to spłaci ich długi. Niedługo potem tata Elen umiera, a ona, mimo, że kocha innego, zostaje zmuszona do poślubienia nieprzyjemnego, impulsywnego i sporo starszego od siebie mężczyzny i przeniesienia się do jego domu. Niestety mimo wygód i o wiele bogatszego życia Elen nie jest szczęśliwa. Okazuje się też, że mieszkańcy domostwa doktora nie są zbyt radośni z powodu pojawienia się nowej Pani domu… Szczególnie siostra doktora. Elen stara się odnaleźć w tej nowej sytuacji jak tylko może, często robiąc rzeczy które nie podobają się jej mężowi. Odkrywa też rzeczy które dla wielu osób mogą być niewygodne…

„- Przepraszam za to co mówiłem w nocy – szepnał. – Wiem że byłaś czysta. To dla mnie ważne.

Złapał ją za brodę i ostrożnie uniósł jej twarz, tak by ich spojrzenia mogły się spotkać.

– Rozumiesz to?

Kiwnęła lekko głową.

– Jesteś moja, tylko moja – pochylił się i znów ją pocałował.”

Ta saga opowiada nie tylko o życiu Elen, choć to ona jest główną bohaterką. Śledzimy także losy jej przybranej siostry – Very – która odkrywając tajemnicę swej przeszłości wpada w poważne kłopoty, a także losy Sigmunda, który oskarżony o kradzież ucieka z miasteczka. Często mamy też możliwość patrzenia na świat z perspektywy Ankera, który po przeczytaniu kilku tomów nie był dla mnie już tylko zadufanym w sobie, brutalnym, zazdrosnym o młodą żonę mężczyzną. To postać bardziej złożona, często w jakiś sposób cierpiąca, choćby za to co zrobił lub co zrobić musi.

„- Nie jestem w Svartkjerra – wyszeptała i ujęła głowę w dłonie, bo dotarło do niej, że z pewnością tam kiedyś była. Była w Svartkjerra i znała Jonaa. Zachwiała się.

– Zaczynam tracić zmysły… – wyszeptała do siebie. – Skończę w Austled, tak jak Jonas.”

Choć saga ma mieć 50 tomów to nie ma co się przerażać, bo każda z książeczek to raptem około 200 stron, więc nadaje się idealnie na „książkę do torebki”. Sprawdzi się w tramwaju czy autobusie gdy podążamy.. choćby do pracy. Na dłuższą podróż pociągiem zalecam wziąć ze 3 części 😉 Choćby dlatego, że lekki i bardzo prosty język pozwala na błyskawiczne wręcz czytanie – jeden tomik zajmuje mi trochę ponad godzinę, max 1,5h. Choć powieść często jest przewidywalna to i tak czytanie jej jest dużą przyjemnością, szczególnie, że im dalej tym bardziej wszystko robi się zagmatwane..

Jeżeli ktoś chce rozpocząć przygodę z sagą wielotomową to spokojnie mogę polecić tę – na pewno nie będziecie się nudzić!

Dodatkowym atutem jest wydanie książki – grzbiety książek tworzą rysunek wraz z tytułem sagi – co bardzo fajnie wygląda na półce. Żal mi tylko, że nie mają twardych okładek – obawiam się, że te miękkie dość szybko się zniszczą, zwłaszcza jak będą brane w podróż.

Jak dla mnie 7/10

Ilość stron: jeden tom to ok 200 stron

Ocena na lubimyczytać.pl : 5,71/10 (ocena pierwszego tomu)

Dobrze się czytało? Może polubisz też to:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *