„Silver – Pierwsza księga snów” – Recenzja

Silver_pierwsza_ksiega_snow


   Naprawdę bardzo fajna, trzymająca w swego rodzaju napięciu książka.Wciąga już od pierwszej strony (nie ma to jak zostać zatrzymanym podczas kontroli na lotnisku z powodu silnie pachnącego… sera) i nie pozwala się odłożyć choć na chwilę. Jest to powieść naprawdę niezwykła choćby z powodu poruszanej tematyki – świadome poruszanie się w snach i to nie tylko swoich!

Czytaj całość

„Elen z krainy fiordów” – Saga – Recenzja

Elen z krainy fiordow


Nawet nie wiem, z jakiego powodu sięgnęłam po pierwszą część („Ślubny wianek”).. Chyba z ciekawości, bo nigdy nie czytałam żadnej wielotomowej (pisząc „wielotomowa” mam na myśli serie po 20-40 tomów ;P) sagi i jakoś przyszła mi chęć spróbowania, a opis z tyłu książki sugerował, że będzie to powieść pełna tajemnic, akcji i miłości – czyli mój ulubiony mix w książkach. I na szczęście się nie zawiodłam! W tej chwili jestem przy 16 tomiku, a fabuła wciąga mnie coraz bardziej. Po przeczytaniu kilku tomów zaczęłam odnosić wrażenie, jakby autorka napisała jedną wielką powieść i tylko podzieliła ją na tomy. Z reguły tam, gdzie kończy się jeden tom, zaczyna się następny – nie odnosi się wrażenia przerwania, czy też przeskoku w historii, co jest bardzo cenne przy tak wielotomowej (ponoć 50 części!) publikacji. A o czym jest ta Norweska saga, o której z takim entuzjazmem piszę? Mianowicie..

Czytaj całość

„Konkurs na żonę” – Recenzja przedpremierowa

konkurs_na_zone


Idiota, głupek i do tego hipokryta. Taki wydaje się na pierwszy rzut oka Hugo Hajdukiewicz. Co gorsza, na drugi, trzeci, a nawet czwarty rzut oka nic się nie zmienia. Hugo nadal zachowuje się jak palant, któremu wydaje się, że jest sprytnym, panującym nad wszystkim facetem. Początkowo Łucja też nie jest lepsza, wgapiając się w Niego jak w obrazek i przyjmując wszystko co mówi jak gąbka wodę. No, ale nawet gąbka ma swoje granice 😉 Na szczęście autorka znana mi już z „Anatomii Uległości”, przyzwyczaiła mnie do złożoności charakterów swoich bohaterów. Rozsiadłam się więc spokojnie w fotelu i dałam się pochłonąć lekturze, ciekawa, czym zaskoczy mnie tym razem.

Czytaj całość

Organizowana wymiana książkowa – czyli „kulturalna walka” o książki.

wymiana_ksiazkowa


Wymiana książkowa – jak to fajnie brzmi. Wezmę kilka książek których już nie czytam, ale całkiem fajnych i dostanę za nie coś równie fajnego i zadowolona wrócę do domu. No cóż, niestety nie zawsze tak to wygląda..

Byłam już kiedyś na jednej wymianie książkowej, organizowanej w ramach Krakowskich targów książek i choć wtedy trochę się zraziłam do tego typu wydarzeń, postanowiłam spróbować jeszcze raz. W końcu przy takich regularnych wymianach – patrząc na terminarz, wymiany odbywają się prawie co miesiąc – będzie mniej ludzi, wszystko odbędzie się spokojnie, a ludzie będą zabierać ze sobą sensowne książki. Tak sobie myślałam jadąc tramwajem nr 8 w stronę Biblioteki na ul Rajskiej w Krakowie, mając w torbie 8 książek z 10 dopuszczalnych na wymianę, organizowaną przez Drugie Życie Książki.

Pierwsze wrażenie – fajnie, nie ma tłumów, przedział wiekowy głównie 20-45 lat, wszyscy grzecznie czekają z torbami pełnymi książek. Gdy wybiła 16:00, organizatorzy zaczęli wpuszczać ludzi. Każdy oddawał swoje książki, dostając w zamian naklejkę z informacją ile książek może zabrać ze stołu i szybko zajmował miejsce przy stole patrząc – niczym jastrząb na swoją ofiarę – na pojawiające się na nim tytuły. No i w tym momencie zaczęły się tzw. „schody”. Książki wykładał Pan, który biegał od wejścia do salki (gdzie odbierano książki od nowo przybyłych) i często nawet nie był w stanie położyć ich na stole bo w locie już ktoś je łapał. Często wszystkie na raz, nie dając szansy innym nawet na przyjrzenie się im. Dopiero po zostawieniu sobie tego co mogło go interesować, ów ktoś resztę dawał na stół. Pomijam fakt, że przez takie przetrzymywanie książek, sporo osób stało z kilkunastoma tomami w rękach czekając czy aby coś lepszego się nie trafi, a inni nie mieli nawet jednej sensownej książki w ręce. Jak najbardziej rozumiem, że każdy chce zgarnąć same fajne książki, ale może nie róbmy tego na zasadzie zgarniania wszystkiego jak leci zanim jeszcze zostanie położone na stole i będzie można choć odczytać tytuł.

Czytaj całość

Zapowiedź książki – „Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej!

konkurs_na_zone_zapowiedz


Już niedługo – bo 10 maja bieżącego roku – do księgarń trafi powieść „Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej, autorki znanej z książek takich jak „Anatomia uległości”, „Eperu” czy „Habbatum”, choć te pisane były pod pseudonimem Augusta Docher. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo ciekawa tej pozycji, szczególnie po mieszanych uczuciach, jakich dostarczyła mi powieść „Anatomia Uległości”. Dodatkowo akcja rozgrywa się w Krakowie, co mnie bardzo raduje, bo lubię jak fabuła książki opiera się o znane mi miejsca – a w Krakowie mieszkam już ponad 10 lat. Jak tylko dostanę ją w swoje łapki, możecie oczekiwać recenzji 🙂 A póki co, wracam do czytania „Eperu” 🙂 – która jak na razie zapowiada się bardzo ciekawie.

Czytaj całość