Niektóre drzwi lepiej zostawić w spokoju… – „Koralina” – Recenzja

 

Koralina


Kiedyś, dobre kilka lat temu oglądałam film animowany „Koralina”. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że był on zrobiony na podstawie książki Neila Gaimana. Pamiętam, że ta bajka – bo chyba tak to można nazwać – zrobił na mnie dość duże wrażenie choćby pod kątem grafiki, która była niesamowita. Cały świat był stworzony z najdrobniejszymi detalami, a wyglądał jakby był stworzony z jakiegoś rodzaju podrasowanej plasteliny ;)Do tego te wyraziste postacie.. Pamiętam, że oglądając tą animację, momentami stwierdzałam, że małemu, powiedzmy do 8 roku życia, dziecku nie dałabym tego pooglądać (choć pewnie wielu by mnie wyśmiało) – bo momentami było to naprawdę dość straszne. Jakieś dwa lata temu trafiłam na książkę „Nigdziebądź” (recenzja wkrótce), która spodobała mi się na tyle, że zaczęłam szukać innych książek tego autora. I w ten oto sposób dowiedziałam się, że napisał On „Koralinę”, powieść na podstawie której był nakręcony film, który tak mocno zapadł mi w pamięć. Postanowiłam, że muszę sprawdzić, czy książka też zrobi na mnie wrażenie i co najważniejsze – czy różni się ona od animacji. Co prawda chwilę czekałam, ponieważ stwierdziłam że wydania które są dostępne na allegro czy olx (chwilowo nie było wydań dostępnych w księgarniach) mi się nie podobają. Ostatnio okazało się, że moja cierpliwość została doceniona – przy okazji nowych wydań innych książek Gaimana wydano i tę – wypatrzyłam ją w Empiku i szybko wpadła w moje łapki…

Czytaj całość

W legendach czasem jest ziarnko prawdy – „Klątwa dziewiątych urodzin” – Recenzja

Klątwa_dziewiątych_urodzin


Właśnie skończyłam czytać 3 część cyklu z Mają. Teraz z niecierpliwością czekam na część 4. Część trzecia okazała się lepsza od drugiej („Tuczarnia motyli„) i tak samo smakowita jak część pierwsza („Czarownica piętro niżej„). Czytając ją, zrozumiałam co mi przeszkadzało w części drugiej – oprócz milionów imion motylołaków, których nie dało się zapamiętać – brakowało mi kota i wiewiórki! Ta para dodaje „smaku” całej historii. Wartka akcja, porządna dawka humoru i ładnie wpleciony obraz miłości, przyjaźni i zaufania, wręcz każe czytelnikowi siąść i czytać, aż do ostatniej literki.

Czytaj całość

Magia zaczyna się tam, gdzie kończy się logika – „Tuczarnia motyli” – Recenzja

20170208_191327


Druga część książki „Czarownica piętro niżej” jest tak samo jak pierwsza pełna magii, tajemnic, zagadek oraz dobrego humoru. Choć pierwsza część troszkę bardziej mi się podobała (w sumie nie wiem czemu, bo druga nie jest wcale gorsza) to tą też pochłonęłam w całości za jednym razem.

Tym razem Maja trafia do domu ciabci zimą, kiedy to opady śniegu w Warszawie są na tyle duże, że ludzie chodzą wydrążonymi w zaspach tunelami, a szkoły zostają zamknięte. Maja korzystając z wydłużonych ferii postanawia kontynuować poszukiwania swojej praprapra…prababci Niny.

Czytaj całość

Wakacje z cioteczną babcią wcale nie muszą być nudne – „Czarownica piętro niżej” – Recenzja

20170115_225625


Pełna zagadek, tajemnic, magii i dużej dawki dobrego humoru powieść, od której nie oderwie się żadne dziecko, a i dorosły będzie miał z tym problem! Ja pochłonęłam w 3h nie ruszając się z fotela. Jest to książka dobra (a nawet bardzo dobra) dla dzieci zwłaszcza na deszczowy nudny dzień.. Dlaczego? Bo to właśnie takiego nudnego, deszczowego dnia wszystko się zaczyna..

Czytaj całość