Organizowana wymiana książkowa – czyli „kulturalna walka” o książki.

wymiana_ksiazkowa


Wymiana książkowa – jak to fajnie brzmi. Wezmę kilka książek których już nie czytam, ale całkiem fajnych i dostanę za nie coś równie fajnego i zadowolona wrócę do domu. No cóż, niestety nie zawsze tak to wygląda..

Byłam już kiedyś na jednej wymianie książkowej, organizowanej w ramach Krakowskich targów książek i choć wtedy trochę się zraziłam do tego typu wydarzeń, postanowiłam spróbować jeszcze raz. W końcu przy takich regularnych wymianach – patrząc na terminarz, wymiany odbywają się prawie co miesiąc – będzie mniej ludzi, wszystko odbędzie się spokojnie, a ludzie będą zabierać ze sobą sensowne książki. Tak sobie myślałam jadąc tramwajem nr 8 w stronę Biblioteki na ul Rajskiej w Krakowie, mając w torbie 8 książek z 10 dopuszczalnych na wymianę, organizowaną przez Drugie Życie Książki.

Pierwsze wrażenie – fajnie, nie ma tłumów, przedział wiekowy głównie 20-45 lat, wszyscy grzecznie czekają z torbami pełnymi książek. Gdy wybiła 16:00, organizatorzy zaczęli wpuszczać ludzi. Każdy oddawał swoje książki, dostając w zamian naklejkę z informacją ile książek może zabrać ze stołu i szybko zajmował miejsce przy stole patrząc – niczym jastrząb na swoją ofiarę – na pojawiające się na nim tytuły. No i w tym momencie zaczęły się tzw. „schody”. Książki wykładał Pan, który biegał od wejścia do salki (gdzie odbierano książki od nowo przybyłych) i często nawet nie był w stanie położyć ich na stole bo w locie już ktoś je łapał. Często wszystkie na raz, nie dając szansy innym nawet na przyjrzenie się im. Dopiero po zostawieniu sobie tego co mogło go interesować, ów ktoś resztę dawał na stół. Pomijam fakt, że przez takie przetrzymywanie książek, sporo osób stało z kilkunastoma tomami w rękach czekając czy aby coś lepszego się nie trafi, a inni nie mieli nawet jednej sensownej książki w ręce. Jak najbardziej rozumiem, że każdy chce zgarnąć same fajne książki, ale może nie róbmy tego na zasadzie zgarniania wszystkiego jak leci zanim jeszcze zostanie położone na stole i będzie można choć odczytać tytuł.

Czytaj całość